Rolnik zgłasza zaginięcie córki, Iwony, która przeprowadziła się na studia do Warszawy z małej wsi pod Sandomierzem. Policja podejrzewa uprowadzenie. Detektywi ustalają, że studentka w tajemnicy przed rodziną i znajomymi pracowała w klubie go-go, gdzie właściciel faszerował dziewczyny narkotykami. Pojawia się podejrzenie, że Iwona postawiła się mu i zapłaciła za to najwyższą cenę.