Podczas prywatki dla seniorów w domu kultury Andrzej zauważa niespodziewanie Edwarda Sznajdera. To jego dawny przyjaciel z czasów pracy w wywiadzie wojskowym, od 40 lat śmiertelny wróg. Przed zaczął on handlować bronią, a potem wrobił we wszystko przyjaciela Malanowskiego, który popełnił samobójstwo. Detektyw nigdy nie wybaczył tego Edwardowi, a on aż do tej pory pozostawał nieuchwytny. Ekipa zaczyna go tropić. Tymczasem zdrajca pojawia się w leśniczówce. Wyjaśnia zaskoczonemu Malanowskiemu, że porwał Janinę, z którą on był na prywatce.