Na cmentarzu dochodzi do makabrycznego odkrycia - młody wikary zostaje znaleziony martwy, nabity na pręt ogrodzenia. To nie jedyne przestępstwo popełnione tej nocy, bo z kaplicy zniknęły zwłoki niejakiego Alberta Rydza. Kłos i Kalicka zakładają, że duchowny zginął, bo nakrył złodzieja ciał. Wdowa po Rydzu oskarża o wszystko Gabrielę - kobietę, dla której mąż porzucił rodzinę. Jednak gdy w mieszkaniu Gabrieli dochodzi do włamania i próby podpalenia, to właśnie żona zmarłego trafia do aresztu jako główna podejrzana. W tle wydarzeń Baśka coraz bardziej zbliża się do Igora. Policjantka nie przeczuwa jednak, że jej nowy partner skrywa mroczne tajemnice, które mogą zniszczyć ich relację.