Mateusz rozpoczyna posługę duszpasterską w lokalnym ośrodku terapii uzależnień. Szefem placówki jest dość surowy i pryncypialny Wit Nowak. Już pierwszego dnia ksiądz jest świadkiem, jak pomiędzy dwoma pacjentami, niejakim Teddym i Karolem dochodzi do przepychanki. Podobno takie zachowania, to w ośrodku leczenia narkomanii codzienność. Karol chce wkrótce zwierzyć się Mateuszowi z pewnego poważnego problemu, jednak pod wpływem nagłego impulsu zmienia zdanie. Wkrótce mężczyzna zostaje znaleziony martwy.