23 stycznia 2020 roku zginął Piotr Pietrzak. Mężczyzna rozpłynął się w powietrzu. W domu w Sochaczewie zostawił pięcioletnią córkę Julkę i żonę Olgę. Tęskni też za nim mama Agnieszka i przyjaciele. Jego zaginięcie zaskoczyło wszystkich. Tym bardziej, że był to mężczyzna spokojny, wrażliwy i rodzinny. Czy Piotr coś ukrywał? Stracił pamięć? Bliscy wciąż czekają na jakąkolwiek informację, chociażby potwierdzenie, żem mężczyzna żyje.